Dziewczęta były niezbyt ładne i drobne,
ale jedna powiedziała do drugiej:
“Proponują mi pracę w firmie.
Sekretarka-referentka, obowiązkowa znajomość komputera.
Sto baksów na miesiąc - i wszyscy cię posuwają”.

Sto baksów na miesiąc - pomyślałem.
I wszyscy cię posuwają.
To plus czy minus, jak to rozumieć, pomyślałem.
I w jakim sensie, pomyślałem, czyżby w dosłownym,
a może w przenośnym?
I w którym byłoby lepiej?
W dosłownym? W przenośnym?
Miałem nad czym myśleć, a pociąg
mknął sobie dalej i koła
jak głupie wystukiwały
jedno i to samo, jedno i to samo:
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!