Dziewczęta były niezbyt ładne i drobne,
ale jedna powiedziała do drugiej:
“Proponują mi pracę w firmie.
Sekretarka-referentka, obowiązkowa znajomość komputera.
Sto baksów na miesiąc – i wszyscy cię posuwają”.
Sto baksów na miesiąc – pomyślałem.
I wszyscy cię posuwają.
To plus czy minus, jak to rozumieć, pomyślałem.
I w jakim sensie, pomyślałem, czyżby w dosłownym,
a może w przenośnym?
I w którym byłoby lepiej?
W dosłownym? W przenośnym?
Miałem nad czym myśleć, a pociąg
mknął sobie dalej i koła
jak głupie wystukiwały
jedno i to samo, jedno i to samo:
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!
Sto baksów na miesiąc!
I wszyscy cię posuwają, posuwają!
Радi бачити Вас на сайтi Юрiя Андруховича!
Друже, переглядаючи статтi не полiнуйся залишити коментар i висловити свою думку. |
1 коментар
Melkozerova Veronika
травня 28, 2008 at 8:27 am
1Rather good Thing! I like it a lot! Wunderbar! I have this album. До речі, подобається вам те, шо вас, пане вельможний, називають Пост-модерністом?
Щодо мого особистого фантства, то чесно признаюсь, mir gefahlt! Мені думається, що наскільки б визнаним майстер не був, та компліманти чути завше приємно! тому, кажу: Диявол, що ховається в сирі, вам вдався найкраще.
RSS feed for comments on this post · TrackBack URI
Залишити вiдгук